Kalendarz

wrzesień 2017
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Odwiedziło nas

Dzisiaj651
Tydzień5033
Wszystkie194856

Powered by Kubik-Rubik.de

Historia

 

WOJCIECHÓW

Wojciechów jest małą miejscowością położoną przy drodze Olesno-Kluczbork, w odległości 1,5 km od Olesna, które jako osada handlowa wykształciło się na skrzyżowaniu ważnych, europejskich szlaków handlowych: starożytnego szlaku „bursztynowego” wiodącego od Moraw nad Bałtyk i „królewskiego” prowadzącego z Wrocławia do Krakowa i dalej nad Morze Czarne.

Zapewne pierwszą z tych dróg pod koniec X w. podróżował przez Opawę, Cieszyn do Dobrodzienia i Opola św. Wojciech. Jak głosi podanie podczas długiej wędrówki szerzył Słowo Boże, zatrzymując się w wielu miejscach. Uczynić to miał także w pobliżu Olesna, w wiosce nazwanej na pamiątkę świętego Wojciechowem. Niemiecka nazwa wioski Albrechtsdorf także wywodzi się od św. Wojciecha, bowiem główny patron Polski znany jest w Europie zachodniej pod imieniem Adalbert lub Albrecht. Być może, że nazwa osady wynika z powszechnie nadawanego imienia Wojciech wszystkim mieszkającym w tej wiosce mężczyznom co świadczyłoby o żywym wówczas kulcie świętego na naszych ziemiach. Tradycję ową upamiętnia figura św. Wojciecha postawiona w naszej miejscowości w rocznicę milenium jego męczeńskiej śmierci w roku 1997.

Wioska podlegała od XIII w. parafii w Oleśnie, od 1374 r. oleskiemu konwentowi kanoników regularnych laterańskich reguły św. Augustyna popularnie nazywanych augustianami. Po kasacji zakonu (1770r.) proboszcz oleski otrzymywał z majątku w Wojciechowie rokrocznie określoną ilość drewna. Tradycyjnie mieszkańcy Wojciechowa byli grzebani na cmentarzu przy kościele św. Anny w Oleśnie.

Od 1594 do 1802 wioska należała do właścicieli Olesna hrabiowskiego rodu von Gaschin.

Jeden z nich Antoni hrabia von Gaschin słynął z nadludzkiej siły, nazywano go podobnie jak króla polskiego Augusta II, mocnym. Oleski dziejopisarz Józef Lompa zanotował opowiastkę o wyczynach mocarnego hrabiego:

 

O nadzwyczajnej sile cielesnej jednego z przodków hrabi Gaszynów na Żyrowej pod Górą Chełm w powiecie wielkostrzeleckim, w przeszłym stuleciu zmarłego, wspomina w odległych okolicznościach lud bardzo wiele, na przykład był on w stanie szynę żelaza człowiekowi o szyję niby powróz owinąć, powóz z czterema końmi, w najśpieszniejszym pojaździe za koło go chwytając zatrzymać; na każdej wyciągniętej ręce trębacza trąbiącego utrzymać, furę z drzewem przez niską chałupę przerzucić. W Wojciechowie, o ćwierć mili od Olesna, dźwigano w folwarku jemu należącym stodołę, chcąc na rogach pod przyciesie duże kamienie podłożyć. Nie chciało się to majstrowi ciesielskiemu na żaden sposób udać. Hrabia Gaszyna udźwignął każdego rogu rekami i tak długo trzymał, dopóki kamienia nie podłożono.”

 

W rejonie Wojciechowa miały miejsce walki podczas II wojny śląskiej. prowadzono tam negocjacje w sprawie poddania się pruskiego batalionu. Kadra i żołnierze pruscy musieli oddać broń i konie. Doszło jednak do kolejnej potyczki. Wojska pruskie pułkownika von Daviera, pod Wojciechowem natknęły się na ustawioną w szyku bojowym brygadę węgierskiego generała Karolyiego, w liczbie 4000 jeźdźców. W tej sytuacji Prusacy zarządzili odwrót. Jednak Węgrzy zaatakowali ich i tylko nielicznym huzarom pruskim udało się uratować. Ostatecznie wojny śląskie zakończyły się zwycięstwem Prus, pod panowaniem których znalazł się Śląsk, a także ziemia oleska wraz z Wojciechowem.

W roku 1802 hrabia Antonii Von Gaschin jeden z najmożniejszych magnatów na Górnym Śląsku sprzedał Wojciechów za 56 tys talarów królewskiemu szambelanowi Ernestowi hrabiemu von Bethusy-Huc z Bąkowa. Do posiadłości tej należało także 2040 ha lasów nazywanych chudobskimi oraz folwark Walce. Nowy właściciel brał udział w wojnach przeciwko Napoleonowi, za co został odznaczony Orderem Czerwonego Orła 3 Klasy oraz rosyjskim Orderem Włodzimierza 4 Klasy. Wojciechów po nim odziedziczył jego najstarszy syn Henryk Zygmunt (1790-1833), zdobywca tytułu królewskiego mistrza jazdy konnej, który zapoczątkował bąkowską linię rodu. Kolejnym właścicielem tych posiadłości został Edward Jerzy (1821-1893) otrzymując je w spadku po swoim ojcu Henryku Zygmuncie. Z kolei jego syn Henryk (1861-1925) otrzymał Bąków i Wojciechów, następnie syn Henryka - Ottfried, który zmarł w 1935 r. Majątek odziedziczył brat Ottfrieda- Filip, który opuścił Bąków w 1943 r. Mieszka obecnie w Niemczech. Córka Ottfrieda - Viola hrabina von Bethusy-Huc mieszka obecnie w Münster.

W XIX w. istniały dwa majątki pańskie. Jeden nazwany Alinenhof, powstał w dużej części dopiero ok. 1845 r. w wyniku wykarczowania lasów pod ziemie uprawne. W hrabiowskim posiadaniu znajdowały się 3 młyny wodne na Stobrawie: Kiemühle, Malchermühle i Schlossmühle (młyn zamkowy), dalej Bialamühle (młyn na Białej) i Picklermühle na prawobrzeżnych dopływach Stobrawy. Ziemie uprawiało 13 chłopów, 18 zagrodników, 6 chałupników. Wojciechów zamieszkiwały wtedy tylko 172 osoby. Katolicy z Wojciechowa podlegali katolickiej parafii w Oleśnie, nieliczni ewangelicy od 1787 roku jeździli do kościoła do Biskupic. A gdy wybudowano kościół ewangelicki w Oleśnie w 1853 r. należeli do oleskiego zboru. Od 1819 r. był w Wojciechowie wydobywany torf, znajdowała się tam leśniczówka, a przy każdym majątku pańskim była owczarnia, bowiem hodowla owiec stanowiła dochodową gałąź gospodarki rolnej. Ok. 1830 r. daje się zauważyć znaczny rozwój przemysłu. Jeden z młynów wodnych służył do spilśniania sukna dla potrzeb oleskiego sukiennika, którego warsztat rozwijał się ze względu na możliwość bezcłowego przewozu tego towaru przez polską granicę. Oprócz tego przy Picklermühle był wodny trak (piła). We wsi znajdował się ponadto wapiennik, do którego wapień sprowadzano z Lubecka. Ćwierć mili na północ od wsi przy Siedmiu Źródłach umiejscowiona była huta Ewalda, w której dwóch robotników pozyskiwało rocznie 250 cetnarów surówki ( 1 cetnar –50 kg). Szczególnie browar i gorzelnia znajdowały szerokie grono nabywców. Rozwój drobnego przemysłu wpłynął także na powiększenie się liczby mieszkańców wsi, których liczba wzrosła do 520, co przyczyniło się do powstania w dole rzeki kolonii Borek z 5 wolnymi zagrodnikami i tą samą ilością chałupników. Wojciechów podlegał pod jurysdykcję sądową komisarza Dziuby w Oleśnie. W 1843 r. wieś liczyła 772 mieszkańców, zamieszkujących 85 domów, z tego 93 ewangelików i 9 Żydów. Mimo dominacji ziem piaszczystych, były one dobrze użytkowane co świadczy o wysokiej kulturze rolnej. Lasy zalesiano głównie sosną. Owczarze wypasali 1400 owiec. W majtku utrzymywano 17 koni, 19 wołów. W 1865 r. do gminy wiejskiej należało 600 morgów ziemi uprawnej, 60 morgów łąk. Grunty podzielone były pomiędzy 5 gospodarzy, 6 półgospodarzy, 20 zagrodników, 24 chałupników. Przemysł jednak zaczął zamierać. Pilśniarnia sukiennicza zbankrutowała i zaprzestała działalności, ponieważ po powstaniu listopadowym w zaborze rosyjskim w 1831r. władze carskie zakazały bezcłowego wwozu sukna do ziem objętych tym zaborem. W wyniku tego nastały ciężkie czasy dla oleskich sukienników. Dało to początek powolnemu, ale niemożliwemu do zatrzymania zamieraniu tego rzemiosła. Także huta Ewalda zaprzestała produkcji, podobnie jak wiele innych małych hut żelaza położonych nad górnośląskimi leśnymi rzeczkami. Nie wytrzymały one konkurencji z dużymi, napędzanymi maszynami parowymi i położonymi bezpośrednio w sąsiedztwie dworców kolejowych, hut wyrosłych w zagłębiu węglowym. Nawet wybudowanie w 1884 r. linii kolejowej Kluczbork -Tarnowskie Góry przechodzącej przez Olesno nie przyniosło ożywienia zamierającego przemysłu. Jednakże nadmiar ludności nie znajdującej już zatrudnienia w gospodarce rolnej znajdował pracę i osiedlał się w rejonie przemysłowym. Wyznaczenie nowej granicy polsko-niemieckiej po I wojnie światowej zahamowało tę falę migracji ludności. W końcu zamknięto także małe młyny wodne, w wyniku braku zapotrzebowania - Picklermühle i Kiemühle, w związku z rozbudową Bialamühle. W 1919 r gmina wiejska liczyła 672 osoby, w 1925 r. 678 osób. W dobrach ziemskich mieszkało 277 osób. Majątek obejmował 1068 ha, z tego 346 pól uprawnych, 50 ha łąk, 5 ha pastwisk, 638 ha lasów, 32 ha obejmowały zabudowania, drogi i nieużytki, 1 ha wody. W okresie międzywojennym znajdowała się w Wojciechowie roszarnia należąca do Pohla, druga roszarnia w Starym Oleśnie należała do hrabiego Lieresa .

Na mocy Traktatu Wersalskiego o przynależności Górnego Śląska miał zadecydować plebiscyt. Jeszcze przed wydaniem ostatecznego werdyktu w nocy 7/8 czerwca 1919 r. wybuchło tzw. powstanie oleskie. Działacze Oleskiej POW -Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (komendant Jan Przybyłek, Franciszek Kawula) dążąc do włączenia oleskiego do państwa polskiego, zdecydowali się na zbrojne powstanie. Zupełnie nie przygotowane, rozpoczęło się z soboty na niedzielę Zielonych Świąt 7/8 czerwca 1919 r. i zakończyło się niepowodzeniem. Jednym z celów było uderzenia na niemiecką baterię artylerii w Wojciechowie. Powstańcy nie znaleźli spodziewanej broni w leśniczówce w Łowoszowie wobec czego zaniechali ataku na jednostkę w Wojciechowie.

Z Wojciechowa wywodzili się powstańcy śląscy: Jan Grzesik, Wiktor Damski i Piotr Kowolik.

Jan Grzesik ur. w 1902 r w Wojciechowie, w rodzinie chłopskiej był działaczem plebiscytowym i powstańcem, członkiem POW G Śl, Polskiego Towarzystwa Śpiewaczego i pracownikiem Polskiego Komitetu Plebiscytowego w Oleśnie. Walczył podczas III powstania śląskiego, 16 V 1921r. dostał się do niewoli niemieckiej, pobity i osadzony w obozie jenieckim w Kluczborku, zwolniony 3 VII 1921r. Przeniósł się do Polski. Podczas II wojny św. ukrywał w Wojciechowie działacza śląskiego Pawła Depcika u swoich braci. Po wojnie współorganizator aparatu administracji w Oleśnie, potem pracował GS ZSCh w Wysokiej, odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim OOP.

W czasie II wojny światowej 03.09.1939 r. zestrzelono nad Wojciechowem samolot bombowy „Karaś”. Zginęło 3 polskich lotników. Upamiętnia to wydarzenie usytuowany w północnej części cmentarza komunalnego w Oleśnie Pomnik Lotników Polskich. Zwłoki poległych ekshumowano w 1969 r. i złożono we fundamentach pomnika, którego kształt przypomina czasze opadających spadochronów. Napis na odsłoniętej w 1983 r. płycie brzmi: „ Lotnicy 22 Eskadry Bombowej 2 Pułku Lotniczego, ppor. pil. Józef Jeleń ur. 4.02.1917 r., ppor. obs. Władysław Żupnik ur. 15.09.1909 r., kpr. strz. sam. Stanisław Kapturkiewicz ur. 17.06.1917 r. Polegli w czasie lotu bojowego w dniu 3 września 1939r. w miejscowości Wojciechów. Szereg. Stefan Fedorowicz, szereg. Szymański. Zmarli z ran odniesionych w czasie walk nad Prosną. Cześć ich pamięci”

 

Katarzyna Zając

 

 
You are here: